Pomoc dla Joanny

przez Fundacja Warto Żyć Dla Kogoś

  • 40.000,00

    Cel Zbiórki
  • 205,00

    Zebrane środki
  • 97

    Pozostało dni
  • Cel

    Sposób zakończenia zbiórki
Zebrany procent :
0.51%
Minimum amount is zł10 Maximum amount is zł5000
, Polska

Opis zbiórki

dane podopiecznej: Joanna Górny                     wiek: 43 lata

miejscowość: Chorzów                                           cel: 40 000 zł.

Decyzja o założeniu tej zbiórki była jedną z najtrudniejszych w moim życiu. Najtrudniejszych, ponieważ w chwili jej założenia musiałam pogodzić się z istniejącym stanem rzeczy i przedstawić się z zupełnie z innej strony- z perspektywy osoby chorej, ale zdeterminowanej i walczącej o każdy dzień. Nie ustaję w zmaganiach z moją chorobą, ponieważ mam wokół siebie osoby, które nieustannie inspirują mnie do walki: kochającego męża i cudowną 14-letnią córeczkę. Jednak nowotwór pochłania nie tylko czas i energię, ale też pieniądze. Nierefundowane leczenie metodą CAR-T, któremu muszę się poddać znajduje się poza moimi możliwościami finansowymi. Moje życie wyceniono na ponad 1,5 miliona złotych. Zbiórka na ten moment potrzebna jest na tu i teraz , leczenie, rehabilitacja.

W grudniu 2019 roku, podczas rutynowego badania tarczycy, moje życie zmieniło się diametralnie. W okolicach śródpiersia znaleziono guza wielkości grejpfruta. Nie mogłam uwierzyć, że w moim organizmie rósł tak niebezpieczny przeciwnik- miesiącami, bez mojej wiedzy, nie zostawiając mi możliwości szukania ratunku.

W marcu mogłam w końcu opuścić szpital po miesiącach wyczerpującej rozłąki z rodziną. Szczęście nie trwało jednak długo. Mój stan gwałtownie się pogorszył i finalnie doszło do zakrzepicy. W tamtym momencie z całą mocą uderzyła do mnie prawda, z którą ciężko było mi się pogodzić. Zrozumiałam, że mój chłoniak jest wyjątkowo odporny na leczenie, a walka z nim będzie szalenie ciężkim wyzwaniem. Nie zamierzam się jednak poddać. Nadzieja jest siłą, która mnie wzmacnia i i napędza.

Jestem zdeterminowana i gotowa na wyzwania, które mogą mnie czekać. Ponad 650 godzin wtłaczania w moje żyły trucizny, ponad miesiąc wyczerpujących naświetleń, niezliczona ilość nieprzespanych nocy, ogrom bólu, strachu i niepewności. Przetrwam to wszystko, jeśli taka jest cena szczęśliwego życia z rodziną, pozbawionego cienia śmiertelnej choroby.

Moją szansą na życie jest metoda CAR-T, która polega na pobraniu z mojego organizmu limfocytów T, wysłaniu ich do USA, gdzie zostaną “nauczone” i “wyspecjalizowane” do walki z moim nowotworem, a następnie wszczepione mi ponownie. Jest to metoda zarówno bardzo skuteczna, jak i bardzo droga. Ogromne koszty są w tej chwili jedynym powodem, dla którego nie podejmuję leczenia, które może ocalić mi życie. Ostatecznie, kwota 1,5 miliona złotych znajduje się poza zasięgiem zwykłych śmiertelników. Mam w sobie ogromne pokłady energii i wolę walki, ale wobec tak dużego wyzwania finansowego jestem absolutnie bezsilna.

Dlatego błagam, pomóż mi przeżyć! Bądź moją ostatnią deską ratunku.

NameDonate AmountData
Tomasz Walaszek 50,00July 19, 2021
Anonymous 15,00July 18, 2021
Iwona Kazmierczak 50,00July 17, 2021
M B 20,00July 16, 2021
Anonymous 20,00July 16, 2021
Anonymous 50,00July 16, 2021